Wszyscy jesteśmy zombiakami – Biegnij Nick, Biegnij!

wszyscy jesteśmy zombiakami






– Biegnij Panie Jonhnson, Biegnij! – krzyknął, a ja pobiegłem. Biegłem prosto przed siebie. Po czerwonym morzu krwi rozlanej na spękanym bruku. Po resztkach ciał poległych. Po rozciągniętych jelitach, miękkich mózgach, nieco twardszych nerkach. Po oderwanych kończynach i martwych twarzach. Z każdym następnym krokiem czułem rytmiczny chlupot krwi w moich butach. Nie przerażał mnie już widok hordy rozłożonych ciał, nie przerażał mnie chrupot kości i trzask pękających gałek ocznych pod…

Wszyscy jesteśmy zombiakami – rozdział V

wszyscy jesteśmy zombiakami






Ciężkie, parne powietrze nie pozwoliło spać mi tej nocy. Nawał myśli przechodzących przez głowę sprawiały, że zaśnięcie stawało się bardziej nierealne. Zerknąłem na materac Jeffa – spał jak niemowlę. Nie znam go, jednak jestem pod wrażeniem tego, jak poradził sobie ze stratą ojca. Wiem, że w środku siebie na pewno cierpi. Doczekaliśmy się czasów, gdzie śmierć bliskich jest na porządku dziennym i albo będziemy płakać, rozpaczać albo pozbieramy się do…

Wszyscy jesteśmy zombiakami – rozdział IV

wszyscy jesteśmy zombiakami






Amber stała nieruchomo przed panelem sterującym. Zawsze była kobietą impulsywną i pewną siebie, lecz tej chwili wahała się. Jakby w środku niej odzywał się wewnętrzny głos, mówiący „nie rób tego!”, jednak to był tylko szept, na tyle cichy, że został zagłuszony jej własną ambicją i dumą. Przycisk został wciśnięty, pozostało tylko czekać i obserwować ciąg wydarzeń. Światła przygasły, na platformie zaczął obracać się Rascar otoczony z obu stron kopułami, które…

Wszyscy jesteśmy zombiakami – rozdział III

wszyscy jesteśmy zombiakami






To nie było zwykłe lato. To apoteoza lata. Wydawało się, jakby słońce tego roku sięgało nadzwyczaj blisko ziemi, jakby chciało dać do zrozumienia, że to będzie ostatnia chwila do nacieszenia się nim. Palący stopy piasek, delikatny powiew Atlantyku, tysiące ludzi leżących na ręcznikach i kocach w błogiej nieświadomości, harmonii, i spokoju. Dzieci tworzące swoje pierwsze wielkie konstrukcje w paskowych formach, nastolatki spacerujące piaszczystym brzegiem i moja matka, która wybrała cień…

Droga przez moje życie cz.6

droga przez moje życie






Rozdział VI Odkręciłem wodę pod prysznicem i zacząłem się myć. To był dla mnie ważny wieczór. Musiałem wyglądać oszałamiająco. Zaprosiłem Morgan na kolacje. Mieliśmy opić naszą nową zdobycz. Nowy zarobek, ale dla mnie to było coś więcej. To był pretekst aby zjeść z nią, porozmawiać, ale tak naprawdę o życiu. Nie o pracy jak to zawsze bywało, ale o czymś więcej. Chciałem w końcu lepiej ją poznać. Tyle lat już…

Droga przez moje życie cz.5

droga przez moje życie






Rozdział V Ogień. Żar. Czułem to na sobie, coś mnie paliło. (Gdzie ja jestem?) Zacząłem się rozglądać. Byłem w klatce. Powoli zjeżdżałem w dół. Do samego piekła. Ogień rozprzestrzeniał się. Czułem go na sobie. Złapałem się krat klatki, która była w powietrzu. Opuszczona coraz niżej przez mechanizm. Nie mogłem nic zrobić. To był mój koniec. Tak wszystko się skończy. Zacząłem biegać z jednej strony na drugą, aby rozhuśtać moje wiezienie….

Droga przez moje życie cz.4

droga przez moje życie






Rozdział IV Człowiek w kapturze szedł przez korytarz oświetlony samymi pochodniami. Czerwona szata jaką miał na sobie opadała na ziemię. Ręce miał wzdłuż ciała, a dłonie nie wystawały zza rękawów. Wszedł do wielkiej sali. Skinął głową w dół i zajął swoje miejsce w ławce. Pomieszczenie wyglądało jak wielka świątynia. Na ołtarzu stało trzech mężczyzn. Mieli oni na sobie ozdobne szaty naszywane złotymi nićmi. Zaczęli odprawiać pewnego rodzaju rytuał. Wszyscy w…

Droga przez moje życie cz.3

droga przez moje życie






Rozdział III Leżałem w celi wdychając proch z ziemi. Czułem się taki bezsilny. Nie mogłem się podnieść. Życie uchodziło zemnie z każdym oddechem. To był mój koniec? Nie chce odchodzić w ten sposób, ale już nie daje rady. Moje ciało nie ma już sił, aby wstać. Nawet jeśli bym wstał to i tak te łańcuchy nie dają mi zbyt dużego pola manewru. Odejdę, ale jeszcze raz chciałbym przeżyć uniesienie. Miłość….

Droga przez moje życie cz.2

droga przez moje życie






Rozdział II Wziąłem głęboki oddech. Chciałem się zastanowić jak dalej kontynuować moją opowieść, ale zmęczenie było naprawdę silne. Poczułem suchość w ustach i pieczenie w gardle. Starałem się o tym nie myśleć. Chciałem kontynuować swoją opowieść. Chciałem się komuś zwierzyć, oczyścić moją dusze i dać przestrogę innym na przyszłość, aby nie popełnili tego samego błędu. – Teraz już wiesz Johnny jak zarabiałem na życie. Szukałem informacji o cennych rzeczach, a…

Wszyscy jesteśmy zombiakami – rozdział II

wszyscy jesteśmy zombiakami






Życie się zmienia. Z każdym dniem, z każdą minutą, z każdą sekundą. Czasami musimy podejmować trudne decyzje za które będziemy odpowiedzialni i których konsekwencje możemy ponieść nie tylko my. Znowu wlewałem w siebie tę ohydną whisky chcąc stępić umysł, chcąc choć na chwilę sprawić, że rzeczywistość stanie się mniej rzeczywista. Bar Eda, w którym przebywałem regularnie o tej samej porze był dzisiaj o dziwo pusty. Oprócz mnie i właściciela nikogo…